Lzdiofjsd
 
HomeHome  CalendarCalendar  FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  RegisterRegister  Log in  

Share | 
 

 marlon i querelle

Go down 
Go to page : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AuthorMessage
xavier

avatar

Posts : 444
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: marlon i querelle   Fri Nov 18, 2011 4:55 pm

przyszedł do niego z jakąś pizzą i załomotał w drzwi. chciał wódkę obiecaną! ;p
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: marlon i querelle   Fri Nov 18, 2011 4:57 pm

wódka pewnie stała, jak i tequila lub whisky by chłopcy mogli trochę przenieść się w czasie marlon załatwił pewnie ze dwa gramy i było fajnie. otworzył drzwi i wpuścił go.
- przyszedł rozdziewiczacz - zaśmiał się i powąchał pizzę. rozgościli się w salonie gdzie marlon przygotował kieliszki, znaczy wiesz do wódki
Back to top Go down
View user profile
xavier

avatar

Posts : 444
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: marlon i querelle   Fri Nov 18, 2011 4:59 pm

- nie przyszła góra do mahometa to mahomet przyszedł do góry - poklepał go po pleckach a potem usiadł sam na kanapie, rozłożył pizzę - co, dzisiaj dzień wolny od panny sary, dała ci tak łatwo? - roześmiał się - widzę że przygotowałeś dzisiaj niezły arsenał jeżeli chodzi o rozmowę, przekonujesz mnie coraz bardziej do siebie kochanie - posłał mu buziaka - opowiadaj, co tam u ciebie stary - nalał wódki do kieliszków
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: marlon i querelle   Fri Nov 18, 2011 5:03 pm

podrapał się po włosach i to on chciał być mahometem, co nie, ale już nie chciał się kłócić bo darliby mordę i sąsiadka by ich trzasnęła wałkiem bo trzymała kredens... jezu, pogubiłam się
- a dała mi, dała! było fajosko, oczywiście doprowadziłem ją do miłego końca słonko - powiedział puszczając mu oczko - dzisiaj dała mi wycisk na bieganiu, kurwa. nie wiem, odchudza się czy co ale biega podobno często ja pierdolę - złapał się za głowę - a ty jak ze swoją lasiunią? - ale ładnie zdrobnił xd
Back to top Go down
View user profile
xavier

avatar

Posts : 444
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: marlon i querelle   Fri Nov 18, 2011 5:07 pm

- haha, frajer, dajesz się swojej lasi wyciągać na bieganie, ty, nie wierzę - pokładał się ze śmiechu, o mało co nie wylał wódki na siebie. wziął sobie jeden kawałek pizzy, na głodnego nie będzie pił. ale kiedy już przegryzł ze dwa kawałki, wypił pierwszy kieliszek - ale dobra wódka, stary. no, dała ci dała, pewnie miałeś caaaałą noc dla siebie, przynajmniej nie nadwyrężałeś ręki po raz pierwszy w życiu - rzucił żarcikiem - z tego co wiem moja lasia ma się dobrze i grzecznie lezy w łózku. miała skręconą kostkę, więc leży - wzruszył ramionami
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: marlon i querelle   Fri Nov 18, 2011 5:12 pm

- daję kurwa ale nie pozwolę juz sobie na częste wypady bo tego nienawidzę - powiedział groźnie i napił się wódki, pewnie miał dzisiaj średni dzień więc może się upić. też wziął pizzę, a co! - wiem kurwa że dobra bo sam wybierałem i stała sobie z lodóweczce. nie wkurwiaj mnie, nigdy nie używam ręki ja pierdolę! - wkurzył się i chciał mu coś dowalić xd - cieżkie życie z tą lasią będziesz miał, idioto, będziesz mieć zakaz seksu od godzxiny 19 bo po tej godzinie już czas na spanie - zaśmiał się delikatnie - ojej, co się stało? - złapał w dłonie swoją twarz i był przejęty, znaczy udawał
Back to top Go down
View user profile
querelle

avatar

Posts : 50
Join date : 2011-11-10
Age : 26
Location : paris paris

PostSubject: Re: marlon i querelle   Fri Nov 18, 2011 5:15 pm

querelle pewnie przemknęła przez korytarz z kubkiem kawy w kusym szlafroczku i potarganych włosach. wyglądała na śpiącą i nie miała na sobie makijażu, ale i tak była przy tym seksi fleksi. pewnie nie spodziewała się, że marlon i xavier są w mieszkaniu, więc ją to troche zaskoczyło. stanęła w progu, spoglądając na nich zaspanym wzrokiem. - czeeeść. - ziewnęła szeroko i przetarła oczka.
Back to top Go down
View user profile
xavier

avatar

Posts : 444
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: marlon i querelle   Fri Nov 18, 2011 5:17 pm

- haha, no to gratuluję, tym bardziej że po parku roi się od przystojniaczków, możesz od czasu do czasu z nią pobiegać bo jak tak będzie sama biegała to ci wybiegnie spod skrzydełek i co biedaczku zrobisz moje kochanie? - zrobił mu na twarzy puci puci, pomacał go po policzkach a potem się roześmiał. napił się wódki znów, jakos było mu strasznie dzisiaj mało - nigdy nie uzywam ręki, taaa.... - rozbawiło go to, wiedział o marlonie wszystko, no prawie wszystko ale byli jak bracia dla siebie - wiesz już po dobranocce - rzucił żarcikiem - hm, a tak na poważnie, wczoraj miałem caaałkiem upojną noc z panna arianne, nie, nie z ręką - pokiwał głową z uśmieszkiem na ustach - przewróciła się na schodach i teraz chodze jej do apteki żeby nie bolało jej no - machnął ręką. spojrzał na querelle - cześć - powiedział pijąc wódkę dalej i nic sobie z jej towarzystwa nie robił.
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: marlon i querelle   Fri Nov 18, 2011 5:20 pm

- nie używam kurwa rąk! - powiedział gniewnie i pewnie walnął go w dłoń gdy go rozpieszcza i podrapał się po głowie chciał mu coś odpierdolić. potem spojrzał na seksi querelle i walnął się w głowę, bo jak zwykle jego siostra pokazywała się przy xavierze półnaga. uniósł brew i spojrzał na nią krytycznym wzrokiem. - a ty co tutaj robisz? - spytał i pewnie odłożył kieliszek na stolik.
Back to top Go down
View user profile
querelle

avatar

Posts : 50
Join date : 2011-11-10
Age : 26
Location : paris paris

PostSubject: Re: marlon i querelle   Fri Nov 18, 2011 5:28 pm

przewróciła teatralnie oczami, bo pewnie uwielbiała, gdy jej brat prawił jej wyrzuty i próbował ją wywalić z pokoju przy jego kolegach, chociaż on sam często wbijał jej do pokoju podczas odwiedzin jej przyjaciółek. -eeeh, to chyba moje mieszkanie, więc o co ci chodzi? - w sumie nawet nie oczekiwała odpowiedzi, gdy tylko usłyszała wzmianke o arianne zebrało jej się na wymioty i wycofała się w strone kuchnii. - pieprzony ruchacz. - rzuciła na wyjściu z pokoju ledwo słyszalnie.
Back to top Go down
View user profile
xavier

avatar

Posts : 444
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: marlon i querelle   Fri Nov 18, 2011 5:31 pm

spojrzał się tylko na marlona z rozbawieniem, napił się wódki - chyba ktoś tu ma gorszy dzień - zauwazył ale potem poprawił się na kanapie, o mało co z niej nie spadł. nalał marlonowi wódki, jakoś nie miał ochoty ganiać za querelle, tym bardziej że miał swoją arianne i nie chciał tego psuć. zapalił papierosa, podał paczkę marlonowi - no cóż, także jeżeli chodzi o bieganie, to uważaj na nią lepiej - puścił mu oczko - no to co... - nie chciał zaczynać czegokolwiek w obecności querelle, więc na razie starał się telepatycznie przekazać marlonowi żeby się gdzieś zmyli.
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: marlon i querelle   Fri Nov 18, 2011 5:33 pm

pewnie zmrużył oczy i wstał po czym spojrzał jeszcze raz na querelle, wziął w prawą rękę wódę a lewą whisky.
- idziemy! - zacznij!
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: marlon i querelle   Tue Nov 22, 2011 8:07 pm

przyszli do niego od razu wskoczyli na kanapę a ona na jego kolana, żeby się z nim móc pomiziać - hmm, dobra, to co chcesz jutro na śniadanie? - zapytała, chciała wiedziec co kupić w razie czego jakby zażądał od niej jakiejś niemożliwej potrawy do zrobienia. miziała go paluszkami po torsie, było całkiem milusio.
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: marlon i querelle   Tue Nov 22, 2011 8:10 pm

- no jajecznice, mówiłem ci wczoraj, dziewczynko - wiedział że ją to denerwowało, lubił się z nią spierać. usiadł bliżej niej i pomiział noskiem pod jej włosami - hm, kochanie, wygladasz dzisiaj tak pięknie.. co ty robisz, że tak codziennie masz? - spytał się, jezu, nie wiem jak mam ją komplementować.. ;c - w ogóle wydaje mi się, że na swojej koszulce masz plame. o tutaj - palcem pokazal miejsce nad stanikiem, tam obok sutka, cos takiego. specjalnie oczywiscie wykorzystywal okazje do macanka.
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: marlon i querelle   Tue Nov 22, 2011 8:14 pm

- taak? o faktycznie - uśmiechnęła się do niego przygryzają wargę seksownie, miała ochotę na mizianko na kanapie, chociaż od wczoraj go do tego prowokowała. uśmiechnęła się i musnęła delikatnie jego wargi, ledwie co wargi ich stykały się, dzieliły ich milimetry. chciała go w ten sposób rozgrzać - wiesz, cuda. normalnie dzieją się takie cuda, że hej żebym tak wyglądała... ale to też twoja zasługa że jestem taka śliczna - uśmiechnęła sie do niego a potem przygryzła jego wargę, przyciągając go trochę do siebie - wiesz, masz bardzo ładną tą koszulę - zauważyła przejeżdżając palcami niebezpiecznie blisko jego krocza
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: marlon i querelle   Tue Nov 22, 2011 8:17 pm

niech go tak nie rozbudza, bo potem bedzie krzyczec z bolu za chwile, a marlon byl do tego zdolny. pewnie zdjal jej koszulke.
- co bedziesz w brudnej chodzic - zauwazyl blyskotliwie i zajal sie jej ustami, bawil sie nimi niemilosiernie, wiec musialo to byc mega, mega przyjemne! - jak to dzieki mnie? a co ja takiego robie? produkuje kremy? - pewnie skombinował sobie, że o kremie mowi o jego spermie, jezu, ale mysle jak facet w tym momencie xd ale oni tak mysla przeciez! - no jasne ze mam ladna, ale sadze, ze lepiej wyglada na wieszaku, albo tutaj, na twoim foteliku - zdjal ją i rzucil na fotel, potem łapki przeniosl na jej piersi, ktore odslonil spod stanika i ucalowal obydwa.
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: marlon i querelle   Tue Nov 22, 2011 8:22 pm

westchnęła cicho kiedy zaczął całować jej piersi - tak myslisz? też tak sądze że lepiej wyglądasz bez tej koszulki, stanowczo lepiej - muskała palcami jego torsu, potem przesunęła ustami po jego obojczykach aż skończyła na jego ustach, całując go teraz trochę od delikatności przez namiętność. przygryzła znów jego wargi - wiesz, spodnie też chyba nie będą ci teraz potrzebne, będzie ci w nich niezbyt wygodnie - powiedziała masując jego krocze, odpinając powoli jego pasek od spodni, bo widząc że już był lekko podniecony, spodnie mu się zaczęły opinać w pewnych miejscach. więc rozpięła jego rozporek, położyła łapkę na jego penisie, żeby było bardziej seksownie.
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: marlon i querelle   Tue Nov 22, 2011 8:25 pm

teraz to poczuł się normalnie jak torreador. rozpalała jego cholerne zmysły. pozbył się z ich ciał wszystkich dosłownie ubrań, po czym przeniósł sarę do pokoju, jak dobrze, że nie było w domu querelle bo poszła nocowac do jakiejś tam ciotki czy coś, mógł sobie robić co tylko chce. połozł ją delikatnie na lozku, jednak potem byl znacznie ostrzejszy. chociaz myslal, ze sarah to taka jego mala dziewczynka to dzisiaj ja porzadnie wyszkoli, skoro tak dominuje. odsuwal jej rece, jak chciala go tam dotykac i szybko w nia wszedl, zeby poczula jak to jest obudzic smoka. najpierw wszedl delikatnie by go poczula poczatkowo, potem jednak zaczal wykonywac coraz szybsze ruchy
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: marlon i querelle   Tue Nov 22, 2011 8:30 pm

kiedy w nią wszedł i odtrącał od siebie poczuła się seksownie, dobrze i zajebiście. mając takiego faceta który wiedział co jej potrzebne w łóżku, była zadowolona, wręcz szczęśliwa! przylgnęła do niego jeszcze bardziej by mógł wejść w nią na tyle głęboko by oboje szaleli z radości. objęła nogami jego biodra, od czasu do czasu pozwalała sobie na pocałowanie go. jej oddech był już i tak wyjątkowo krótki, z rozkoszy jęczała ale niezbyt głosno ale jednak. doprowadzał ją do rozkoszy której tak bardzo pragnęła. uwielbiała jak tak ją traktował, ale ona uwielbiała go też kusić, bo to był jej główny cel. rozchyliła wargi, pozwalała sobie na wszystko.
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: marlon i querelle   Tue Nov 22, 2011 8:34 pm

przytulił do siebie jej nogi i zaczął odwalać najszybszy seks świata, po którym jednak długo wytrzymać nie można, więc robił regularne przerwy i rączkami ją jeszcze dopieszczał po wzgórku i łechtaczce, na pewno słyszał i zauważył, że ona właśnie tego chce. jego oddech był stonowany, bo jednak bardziej go podniecał seks delikatny, po czuł sarę dokładniej i romantyzm to coś co go najbardziej w ogóle podniecało i cieszyło. jednak dzisiaj obudził w sobie małego szatana. wszedł jeszcze głębiej i obserwował jej mimikę a gdy rozchyliła usta to wpił się w nie i całował namiętnie.
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: marlon i querelle   Tue Nov 22, 2011 8:39 pm

o mało co przez pocałunki nie utraciła oddechu, od czasu do czasu jednak także wolała być delikatna. ale na razie jak widać potrzebowała szatana w łóżku takiego jak marlona. brakowało jej tego. chociaż też brakowało jej seksu delikatnego, powolnego kiedy cieszyliby się swoimi ciałami przez długi okres czasu. sarah nie wytrzymywała z radości, o mało co tam prawie że nie krzyczała kiedy wchodził w nią znacznie głębiej. ale w pewnym momencie dała mu odpowiedni znak żeby zwolnił tempo, miała ochotę na powolną końcówkę, taką bardziej zmysłową niż mechaniczną, żeby delektowali się sobą i żeby razem doszli.
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: marlon i querelle   Tue Nov 22, 2011 8:43 pm

więc spełnił jej prosbę, chociaż w głębii poczuł satysfakcję, że jednak przystopowała, jednak facet musi pokazać, kto rządzi w łóżku! przy każdej grze wstępnej w jej wykonaniu będzie dawał jej taki pokaz umiejętności. kiedy doszedł to wyszedł i położył się bokiem do sary, miział ją nosem po szyi i całował delikatnie, jego ręka powędrowała na jej pochwę i wykonywał paluszkami rytmiczne ruchy. kontrolował jej oddechy, żeby przekonać się, czy podoba jej się to i jak się z tym czuje.
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: marlon i querelle   Tue Nov 22, 2011 8:46 pm

kiedy jeszcze zafundował jej palcówkę, była wniebowzięta. nie dość że miała bardzo intensywny orgazm, to końcówka seksu była bardzo sensualna, jakby mówili sobie ficzycznie że się kochają. dosłownie. co raz rozchylała wargi, albo mruczała coś zadowolona pod nosem. on wiedział jak nią rządzić i dobrze to robił. jeszcze da jej parę lekcji, to bardzo chętnie zrobi się z niej potulny baranek, który będzie wiedział co ma zrobić. uwielbiała się z nim kochać. nawet dawała mu znać że jej jest cudownie.
Back to top Go down
View user profile
marlon

avatar

Posts : 429
Join date : 2011-11-10
Age : 30

PostSubject: Re: marlon i querelle   Tue Nov 22, 2011 8:49 pm

- kocham cię, perełko - powiedział miał potrzebe być teraz delikatniejszy i muskał j.ą wargami po ciele, przeniosł sie z powrotem do jej piersi i jezykiem zataczal koleczka, by sutki jej stwardnialy. uwielbiał jej kształtny biust który akurat mieścił mu się w jednej dłoni. rączka powedrowala na jej uda, po czym masowal je delikatnie. patrzyl sie na nia z dolu i obserwowal jej reakcje. na pewno cieszyl sie, ze az tak sie podniecala
Back to top Go down
View user profile
sarah

avatar

Posts : 387
Join date : 2011-11-10
Age : 26

PostSubject: Re: marlon i querelle   Tue Nov 22, 2011 8:53 pm

nawet nie wiedziała że marlon potrafi wytworzyć pomiędzy nimi takie napięcie, namiętność ale w takiej postaci. kiedy ją dotykał, odlatywała w każdym momencie. wzdychała kiedy lizał jej sutki, kiedy dotykał jej piersi. była bardzo podniecona jego obecnością, tym że tak potrafił ją rozgrzewać. nie był ani zbyt wulgarny, ani za bardzo brutalny, po prostu delikatnie ją kręcił - ja ciebie też kocham - wyszeptała, bo na tyle ją chyba było stać, była dla niego delikatna. gładziła jego ramiona, szyję, dotykała delikatnie.
Back to top Go down
View user profile
Sponsored content




PostSubject: Re: marlon i querelle   

Back to top Go down
 
marlon i querelle
Back to top 
Page 5 of 7Go to page : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:You cannot reply to topics in this forum
Lizbona :: MIASTO :: Mieszkalne-
Jump to: