Lzdiofjsd
 
HomeHome  CalendarCalendar  FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  RegisterRegister  Log in  

Share | 
 

 café no chiado

Go down 
Go to page : Previous  1, 2
AuthorMessage
aimee

avatar

Posts : 143
Join date : 2011-11-12
Age : 26

PostSubject: Re: café no chiado   Sat Nov 19, 2011 8:41 pm

to bastien jest alkoholikiem... jezu, boję się pomyśleć, co ona zrobi, jak ją zdradzi.. niech tego nie robi, bo jej serce rozsypie się na kawałki :C myśl, że bastien mógłby znów wylądować w objęciach a raczej między nogami innej przerażała aimee, wiec głaskała go wtulona w niego po ramionach.
- nie nic.. tylko po prostu bądź przy mnie - powiedziała cichutko, każdego następnego słowa żałowała, bo bastien może sobie z niej zakpić, a ona tak się przy nim otwiera. nie chce wyjść na dziewczynę, którą można łatwo manipulować. - też cię kocham... jak nos? - spytała spokojnie, już się odstresywała. była przy nim teraz taka słaba, kiedyś to potrafiła na niego krzyknąć i pobić go, a teraz to zachowuje się jak rozlazła i słodka dziewczyna
Back to top Go down
View user profile
bastien

avatar

Posts : 139
Join date : 2011-11-10

PostSubject: Re: café no chiado   Sat Nov 19, 2011 8:51 pm

każdy student jest alkoholikiem w takim układzie xddd
na razie nie planujemy, żeby to robił, bo on też nie jest do końca gotowy na cios złamania aimee psychicznie i utracenia jej, chociaż w sumie to dobry moment. nie powinien być na to gotowy, właściwie to nigdy nie będzie, toteż każdy moment jest dobry xd
głaskał ją po włosach i plecach uspokajająco, całując jednocześnie w skroń. chciał, żeby mu ufała i przestała nieustannie bać się, że jeśli się nie odezwał, albo nie ma go przy niej, to właśnie obraca jakąś pannę w toalecie w jednym z lizbońskich klubów.
- dobrze. bardziej dokucza mi warga. pęka w najmniej odpowiednich momentach - uśmiechnął się łagodnie i pogładził policzek aimee kciukiem. - na przykład dzisiaj na korepetycjach nie mogłem jej zatamować - westchnął, przewracając oczyma.
Back to top Go down
View user profile
aimee

avatar

Posts : 143
Join date : 2011-11-12
Age : 26

PostSubject: Re: café no chiado   Sat Nov 19, 2011 8:54 pm

przymknęła oczy, że ciągle krwawi i krwawi, pewnie jej serce krwawi gdy ma obraz jego z inną kobietą. chociaż nie jest to porównywalne. skuliła się i poczuła od niego ciepło w które się wczuła, miała ochotę być tylko i tylko z nim.
- jejku. poprawię ci dzisiaj - powiedziała patrząc na jego wargę i nosek, potem w oczy. tak bała mu się powiedzieć, ze go kocha, musi nauczyć się zaufania do niego, co będzie również trudne, skoro on nie jest na nic gotowy ani nie zważa na to, czy po pijaku jej nie zdradzi ;c - to może pójdziemy już - zaproponowała.
Back to top Go down
View user profile
bastien

avatar

Posts : 139
Join date : 2011-11-10

PostSubject: Re: café no chiado   Sat Nov 19, 2011 9:00 pm

on za to cmoknął ją w nosek. była kochana, że się tak o niego troszczyła i była z nim.
- mhm. możemy iść - kiwnął głową, całując ją czule w usta, po czym zapłacił i poszli. zacznij ;x
Back to top Go down
View user profile
Sponsored content




PostSubject: Re: café no chiado   

Back to top Go down
 
café no chiado
Back to top 
Page 2 of 2Go to page : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Magic Cafe
» FBI bao vây, lục soát các quán café Việt ở San Jose
» Leandra's Weekly Design Challenge: #10 Café Style

Permissions in this forum:You cannot reply to topics in this forum
Lizbona :: MIASTO :: Gastronomia-
Jump to: